Audyty Energetyczne

Przez 20 minut walki żaden sąsiad nie zainteresował się hałasami na klatce, mimo tego, że naszego psa słyszą wszyscy, nawet przez 4 betonowe stropy. Wspomnimy tylko o tym, że na osiedlu, na którym deweloper postawił kilka bloków jeden na drugim, wszyscy nawzajem, mimowolnie będą zaglądali sobie w okna. Trochę nie zostawiamy na mieszkaniach suchej nitki, ale te wszystkie „oczywistości", w naszym bilansie, wydały nam się równie ważne, jak wszystkie atuty mieszkania w domu za miastem, że wymienimy te, najbardziej podstawowe: - powierzchnia, jakiej nie uświadczymy w żadnym przeciętnym mieszkaniu, na które stać będzie przeciętnego zjadacza chleba, - najbliższy sąsiad znajduje się conajmniej kilka / kilkanaście metrów od nas i ani nas, ani jego nie drażni wznajemne tupanie, a jeśli w łazience na piętrze pójdzie „kolanko", to zalejemy tylko samych siebie i nie będzie śmiertelenej wojny z sąsiadem, który akurat na zalanej ścianie miał bezcenny fresk, który zmyły wody zalewowe, - dookoła domu zieleń, trawa, na której mogą bezpiecznie, pod okiem rodziców bawić się dzieci, jakieś drzewko dające cień, pod którym można w cieple dni przyjąć gości, wydać obiad, a być może nawet zbudować na nim domek dla maluchów, - autentyczna i spełniana potrzeba „bycia w mieście", ponieważ jako mieszczuchy zdajemy sobie sprawę, że będziemy za nim tęsknić, jednak ten czas bycia „w mieście" będziemy w pełni wykorzystywać, kino, teatr, koncert, kolacja w restauracji mogą stać wydarzeniami, w których, wbrew pozorom, będziemy uczestniczyć częściej niż teraz, - kiedy przyjedzie do nas rodzina (na przykład spod Szczecina pozdrawiamy :D ) lub znajomi raczej nie będzie kłopotu z ich przenocowaniem, bo przecież są 3 sypialnie, więc dzieci się jakoś przeflancuje, wyciągnie ze strychu materac i wszyscy wygodnie się wyśpią, - nie ma opcji, trzeba segregować śmieci, z oszczędności; ponieważ trzeba płacić, za każdy wywożony pojemnik, wiadomo, że oddzielnie będziemy skladać plastikowe butelki, oddzielnie szkło, papier, metale, baterie, choćby po to, żeby nie zajmowały miejsca w pojemniku na odpadki organiczne, a przy okazji oddamy wszystko do skupu surowców wtórnych ratując środowisko naturalne przed zagładą, - nasze samochody nie będą marzły pod blokiem, tylko będą mogły przytulać się do siebie (są odmiennej płci) w ciepłym garażu... Moglibyśmy zalety domu jeszcze mnożyć, ale nie wiemy, czy blox ma aż taką pojemność ;) Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że najbardziej frapującą kwestią są pieniądze.



W budynku gospodarczym wybudowane są garaże na środki wiejskiego transportu i narzędzia rolnicze. W starej wozowni zebrałem wiejskie warsztaty: kuźnię. Tak teraz wygląda mój domek. aby go zbudować potrzebowałem elektryka, ślusarza, kowala. Nie było łatwo ich znaleźć bo masa ludzi wyjechała za granicę. Dobry majster bardzo dziś się ceni, za postawienie domku chcą około 50-70 tysięcy złotych. Dom jednak stoi i Audyty Energetyczne jeszcze zrobić ogrodzenia w Warszawie.

Właśnie w strategiach jako surowiec do budowy domów jest drewno i kamień, a po przetworzeniu rudy żelaza otrzymujemy stal. W takich grach tworzymy swoje profile. Jest to po to, aby każdy gracz miał swoje konto, prywatne, a więc tylko dla siebie. Na jednym można mieć dużo postaci czy ras, chodzi tylko o to, żeby mieć swoje i żeby nikt inny nie mógł na nie wejść. Dlatego jest tam numer lub login i hasło, które znamy tylko my, no i może osoby, którym ufamy. sprzęgło do fiata Egoistka wnuka pewnie pisze kolorowe cuda.